piątek, 27 marca 2009

Zapiekanka z kaszy jaglanej na słodko

Dziś na naszym stole zagościła kasza jaglana w towarzystwie twarożku, jabłuszek i suszonych śliwek, doprawiona cynamonem. Pachniało niesamowicie, tak też smakowało. Była to zarazem nasza pierwsza potrawa, w której użyliśmy tego rodzaju kaszy - eksperyment kulinarny jak najbardziej udany.


Składniki na 3-4 porcje
  • 150g suchej kaszy jaglanej
  • 1/2 szkl. mleka
  • szkl. wody
  • 15g masła
  • 1 żółtko
  • 2 białka
  • 150g półtłustego twarogu
  • 100g suszonych śliwek
  • średnie jabłko
  • słodzik sypki - 5g (efekt słodkości jak przy 50g cukru kryształu)
  • przyprawy: sól, cynamon
Dodatkowo
  • tłuszcz do wysmarowania formy
  • cukier puder do posypania
Sposób przygotowania

Kaszę jaglaną gotujemy w mieszance mleka i wody z dodatkiem 1/3 części masła oraz soli przez ok.20 minut. Masło ucieramy z żółtkiem, słodzikiem, twarogiem, cynamonem. Do masy dodajemy pokrojone na drobne kawałki jabłko oraz kawałki śliwek, wcześniej wymoczone we wrzątku. Białka upijamy na puszystą pianę. Do masy twarogowej dorzucamy ugotowaną kaszę oraz ubite białka. Całość mieszamy. Przekładamy do przygotowanej formy, wysmarowanej tłuszczem. Pieczemy ok. 15-20 minut, do lekkiego zrumienienia powierzchni. Po upieczeniu dekorujemy cukrem pudrem. My zjedliśmy na gorąco:)

Kaloryczność oraz wartości odżywcze

Przy 4 porcjach - jedna porcja to 293 kcal, a w tym 15g białka, 6g tłuszczu oraz 44g węglowodanów.

Kliknij na obrazku aby powiększyć

Smacznego!

7 komentarzy:

olalala pisze...

Pyszna! Uwielbiam słodkie zapiekanki, choć takiej z kaszą jaglaną jeszcze nie widziałam :). Ale te składniki... Musi być cudna :)!

reve82 pisze...

dokładnie, te składniki czyli wszystko co lubię:)

aga-aa pisze...

kiedyś piekłam identyczną zapiekankę, jednak z ryzem bardziej mi smakuje

iis111 pisze...

Wlasnie zauwazylam ze pod kazdym Twoim przepisem podajesz wartosci odzywcze potrawy. Tak mnie zaciekawilo czy sama je obliczasz czy sa juz podane w przepisach na ktorych bazujesz:)

reve82 pisze...

Iwonko - wszystko sama wyliczam, bo wtedy wiem co ja rzeczywiście jem...ostatnimi czasy używam mniej kalorycznych produktów w mojej kuchni (niskoprocentowe mleko, sery i takie tam - ogółem to co da się zastąpić na mniej tuczące bez większej straty dla walorów potrawy) i na ich bazie wyliczam potem moje kalorie...sumuję a potem dzielę odpowiednio do porcji...jeśli korzystam z gotowego przepisu krok po kroku to odwołuję się do danych o kaloriach z oryginału - choć póki co chyba tylko raz mi się to zdarzyło...na szczęście to liczenie nie jest takie męczące i dzięki odpowiednim tabelkom dość zgrabnie i szybko mi to idzie:)zatem póki będzie mi się chciało będę to wyliczanie kontynuowała

iis111 pisze...

ja kupuje niskoprocentowe mleko, ale sery zdecydowanie wole tluste;)

Anonimowy pisze...

udało się, rodzice nie mogli wyjść z podziwu że wygląda jak ciasto a równie smaczne i zdrowsze