poniedziałek, 9 marca 2009

Racuchy muffinkowe

Dziś miałam smaka na racuchy:) Tyle że jak tu połączyć zdrową dietę z plackami smażonymi na oleju. Pokombinowałam więc trochę i wyszły mi racuchy muffinkowe. Rezultat wart wysiłku:) Zresztą oceńcie sami...

Moja wersja przepisu

Składniki na ciasto
  • 250 ml mleka 0% tłuszczu
  • 250g mąki
  • 1/2 jajka
  • 15g drożdży
  • 10g cukru
  • szczypta soli
  • 3 krople aromatu waniliowego
Dodatki
  • średnie jabłko
  • 40g rodzynek
  • 10g cukru pudru do dekoracji
Sposób przygotowania

Mąkę wsypać do miski, zrobić zagłębienie i wkruszyć w nie drożdże, zalać ciepłym mlekiem, dodać cukier. Odstawić aż zaczyn ruszy na około 10-15 minut w ciepłe miejsce. Dodać resztę składników. Ponownie odstawić do wyrośnięcia na około 30 minut.
Do wyrośniętej masy dodać rodzynki wcześniej namoczone w gorącej wodzie oraz jabłko pokrojone na małe kawałki. Całość wymieszać i dać troszkę podrosnąć ciastu, które lekko opadło.
Napełnić masą formę muffinkową. Odczekać ok.10 minut, niech racuchy "ułożą się" w formie.
Piec ok. 20-25 minut w temperaturze 180 st. C (u mnie przy włączonej funkcji termoobiegu).
Studzić na kratce, posypać dekoracyjnie cukrem pudrem.

Moja uwaga: najlepiej zrezygnować z papilotek:) bo trudno potem wyjąć racuchy z papierowej otoczki. Następnym razem tak zrobię. W końcu czegoś trzeba się nauczyć na drodze eksperymentów:)

Kaloryczność oraz wartości odżywcze

Mój przepis idealnie nadaje się do wypełnienia 12 muffinkowych foremek.
Średnio jeden racuch muffinkowy to 105 kcal, a w tym 3g białka, 0,5g tłuszczu i 21,5g węglowodanów.

Kliknij na obrazku aby powiększyć




Smacznego!


9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Aha znalazłam Cię i tu :) Racuszki wyglądają smakowicie :)

rapioszek pisze...

Dziękuję:) Szkoda że anonim mi się wyświetlił, ale chyba domyślam się od kogo ta notka:)
Pzdr

asieja pisze...

fajne:-)
nigdy nie pomyślałam,
aby upiec racuchy w takiej wersji

reve82 pisze...

asieja - bo ja kombinuję, jakby tu zrobić aby nadal było smacznie, ale nie tak tłusto..no i oczywiście aby było zdrowo...od razu mówię, że smakują troszkę inaczej niż takie smażone racuszki..ale za to jaką frajdę miałam tak sobie w tej kuchni eksperymentując...

olalala pisze...

Też lubię eksperymentować :). Naprawdę fajne muffinki Ci wyszły :). I plus, że nie są tłuste. Ale jeśli masz ochotę na racuchy, czy naleśniki takie prawdziwe - zawsze możesz kupić sobie patelnię teflonową, ja mam i ani kropli oleju nie trzeba, nic nie przywiera i jest ok :). Też ostatnio robiłam racuchy :).
Pozdrawiam, dodaję Twojego bloga do zakładek, bo czuję, że tu pysznie będzie (a zresztą już jest) :).

Konsti pisze...

Swietny pomysl! Ale smak byl naprawde taki racuchowy?

reve82 pisze...

Konsti - odpowiadam szczerze, że nie - efekt był raczej taki babeczkowo - bułeczkowy

reve82 pisze...

olalala - idę zajrzeć do Ciebie..:)

Zwegowani.pl pisze...

mmm, zapachniało tłustym czwartkiem i wszystkimi pysznymi propozycjami :) szkoda, że poza pączkowym tygodniem, ale miło, że takie przepisy nie pojawiają się tylko od święta :)
pozdrawiamy