czwartek, 2 kwietnia 2009

Zupa - krem z zielonego groszku... z boczkiem

Pomysł na tę zupkę zrodził się pod wpływem zalegającej w zamrażarce torebki z mrożonym zielonym groszkiem. Poszperałam zatem jeszcze w lodówce znajdując kilka innych ciekawych "obiektów", które potem trafiły razem z groszkiem na nasz obiadowy talerz. Efekt końcowy bardzo zadowalający, a słonawy boczek okazał się idealnym dodatkiem do słodkawego groszkowego kremu.


Składniki zupy (wychodzi lekko ponad litr kremu)

  • torebka mrożonego groszku (u mnie 640g - może być mniej, przy takiej ilości zupa jest bardzo gęsta)
  • 1 łyżka masła (8g)
  • kawałek pora (100g)
  • 500-750ml wody (dałam 500, bo wolimy gdy krem jest bardziej gęsty)
  • 2 kostki rosołowe
  • 100g creme fine 7%
  • przyprawy: sól, pieprz czarny, ziołowy, granulowany czosnek, gałka muszkatołowa, chili lub inne wedle uznania
Dodatkowo
  • 100g makaronu
  • 100g boczku - może być więcej, bo spora część wagi się wytapia
  • 5 średnich pieczarek (można pominąć - ja chciałam zużyć)
  • starty ser żółty (u mnie wędzona mozzarella 10%) do dekoracji
Sposób przygotowania

Groszek zalewamy wodą i gotujemy do miękkości z dodatkiem kostek rosołowych. Pora kroimy na małe kawałeczki i podsmażamy na maśle, dodajemy do wywaru. Chwilę gotujemy. Całość miksujemy, ewentualnie odkładamy kilka łyżek groszku do dekoracji. Doprawiamy wedle uznania i dodajemy creme fine. Trzymamy w cieple. Na patelni podsmażamy boczek do wytopienia tłuszczu, przekładamy na talerz, a na pozostałym tłuszczu podsmażamy lekko pieczarki. Podsmażone pieczarki wraz z resztą groszku dodajemy do kremu lub zużywamy przy dekoracji. Zupę podajemy udekorowaną ugotowanym makaronem, podsmażonym boczkiem oraz startym serem.

Kaloryczność oraz wartości odżywcze

Porcja 100ml zupy - kremu bez dodatków to 55 kcal, a w tym 4g białka, 1,5g tłuszczu oraz 5,2g węglowodanów.

Kliknij na obrazku aby powiększyć



Smacznego!

6 komentarzy:

olalala pisze...

Ciekawy kontrast :). Wygląda pysznie :). Rzeczywiście fajnie się prezentuje ten zielony krem z brązowym boczkiem (który swoją drogą nieco grzanki przypomina :)). Super ;)!

majana pisze...

Pyszniutko wygląda !:))) I tak wiosennie zielono :) SUper :)

zemfiroczka pisze...

Lubię zielony kolor, zwłaszcza w zupie ;)

asiejka pisze...

tak mi narobiłaś ochoty na groszek..
już zapowiedziałam mamie,
że jak przyjadę do domu to robimy coś z groszku
koniecznie!

reve82 pisze...

zupka nam bardzo posmakowała i teraz zapewne częściej będę ją robić...a tak ogólnie to fajnie się je coś tak intensywnie zielonego...:)

iis111 pisze...

ja ugotowalam calkiem niedawno zupe krem z zielonego groszku z przepisu Casiapaw i od tego czasu gotowalam ja juz conajmniej 5 razy:) Jedna z lepszych zup jakie jedlismy i robi sie ja w okolo 15-20min:)