czwartek, 3 grudnia 2009

Gołąbki faszerowane mięsem mielonym i soczewicą

Jak ja dawno nie jadłam gołąbków, takich zawijanych w liście kapusty i podanych w pomidorowym sosie. Pamiętam jak zawsze prosiliśmy mamę, aby specjalnie dla naszej trójki czyli mnie, sis i brata robiła takie mniejsze gołąbeczki, bo takie nam najpyszniej smakowały. Teraz kiedy mieszkamy wszyscy daleko od siebie tak mnie wzięło na takie wspominki, które w efekcie zakończyły się w kuchni na przygotowywaniu moich pierwszych gołąbków. Mama zawsze robiła je z farszem z mielonego mięsa i ryżu. Ja, jako że na diecie SB (ścisła faza) zastąpiłam ryż ziarnem czerwonej soczewicy i właściwie tyle tych modyfikacji wymagało to danie. Całość przygotowałam w glinianym garnku.



Składniki - wyszło mi 14 małych gołąbków
  • 1 kapusta stożkowa
  • 450g mięsa mielonego z kurczaka 3-5% tł.
  • 2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 1 cebula, posiekana i podduszona na oliwie
  • 150g ziarna czerwonej soczewicy
  • 1 kostka rosołowa
  • przyprawy: sól, pieprz czarny, jarzynka

Sos pomidorowy
  • ok. 500ml soku pomidorowego z kartonika
  • 2-3 łyżki sosu chili
  • jarzynka do smaku

Sposób przygotowania

Czerwoną soczewicę zalałam wodą i podgotowałam do miękkości z dodatkiem 1 kostki rosołowej. Przecedziłam przez sito. Zaznaczam tutaj że ugotowana soczewica przypomina bardziej papkę, niż zwarte ziarno. Cebulę posiekałam i poddusiłam na odrobinie oliwy. Waz z przeciśniętym czosnkiem dodałam do masy mięsnej. Przyprawiłam. Z całej główki kapusty wycięłam głąb i włożyłam główkę do gotującej się wody. Po kilku minutach przy pomocy kuchennej pęsety usuwałam po kolei zewnętrzne liście, które zmiękły. Z tak przygotowanych liści odcięłam najgrubsze zgrubienia u nasady, następnie nakładałam nadzienie mięsno-soczewicowe i zwijałam małe gołąbki, jak ruloniki, tyle że bok prawy i lewy liścia zakładamy lekko do środka, aby nam nadzienie nie uciekało.Przygotowane gołąbki wyłożyłam do glinianego garnka*, wyłożonego kilkoma pozostałymi listkami. Podlałam na dno trochę wody, przykryłam pokrywką i zapiekałam w 180 st. C przez 45 minut. W międzyczasie przygotowałam sos pomidorowy z w/w składników, który podgrzałam - wymóg przy korzystaniu z glinianego garnka - aby go nie narażać na drastyczne zmiany temperatury. Sosem polałam gołąbki w garnku, przykryłam i jeszcze zapiekałam przez kolejne 15 minut.

*Mój garnek to Römertopf Modern Look dla 4 osób, przed użyciem należy go namoczyć w wodzie przez 15 minut.

Smacznego!

2 komentarze:

Robert Gutowski pisze...

Gołąbki z soczewicą? ...hm, to musi być dobre...
ps fajny sposób na pokazanie potrawy!

reve82 pisze...

witam eksperta od fotografii...byłam swego czasu na Twoim blogu i się obczytałam..i chętnie stałabym się posiadaczką lepszego aparatu, ale póki co Vivitar u mnie w łapkach...wystarcza na domowe potrzeby