środa, 4 sierpnia 2010

Naleśniki drożdżowe i czekoladowy serek

Odkąd posmakowałam jak dobre są naleśniki z mąki pełnoziarnistej smażę je kilka razy w miesiącu (z różnych przepisów), najczęściej w weekendy, od razu z podwójnej czy potrójnej porcji . Nadmiar zamrażam, tak aby mieć gotowe śniadanie gdzieś w środku tygodnia. Te dzisiejsze są na drożdżach, niby powinny mi z tego przepisu wyjść racuszki, ale ciasto moje miało tak rzadką konsystencję (choć trzymałam się twardo wytycznych), że nijak nie mogłam posmażyć małych placuszków. Dlatego też to co miało być racuchem, u mnie wygląda jak naleśnik:) Jako nadzienie przygotowałam czekoladowy serek, który naprawdę świetnie smakuje. Zaraz po zrobieniu ma lejącą konsystencję, ale po nocy w lodówce nabiera odpowiedniej formy. Dodam w tym miejscu, że taki serek można zrobić z dodatkiem zmiksowanych owoców zamiast kakao. Jest zdecydowanie lepszy od kupnego, bo bez żadnych sztucznych dodatków i barwników - tylko czysta natura:)



Składniki na naleśniki dla jednej osoby - przepis według www.montimaniacy.pl
  • 200ml mleka
  • łyżeczka fruktozy
  • 25g świeżych drożdży
  • 1 białko (ubić na pianę)
  • 100g mąki pszennej graham typ 1850 lub orkiszowej pełnoziarnistej
  • szczypta soli (a nawet dwie)
Z drożdży, fruktozy i odrobiny ciepłego mleka zrobić rozczyn i odstawić na kilka minut, aby ruszył. Aktywny rozczyn połączyć z resztą składników, delikatnie domieszać ubite białko. Smażyć naleśniki na rozgrzanej patelni, ewentualnie minimalnie posmarowanej olejem.

Czekoladowy serek do naleśników tzw. nutella mm - przepis z forum o Diecie Zuzla
  • 100g serka białego 0% homogenizowanego (ponieważ ciężko wynaleźć mi w sklepie taki chudy serek, zastępuję go jogurtem naturalnym i dodaję więcej mleka w proszku)
  • 5 - 6 łyżek odtłuszczonego mleka w proszku
  • 1 łyżka kakao (lub więcej)
  • 1 łyżka fruktozy/ lub syrop z agawe do smaku
  • kilka kropli ekstraktu waniliowego
  • 2 łyżki mleka chudego (dodać partiami)
Wszystkie składniki dobrze wymieszać, mleko płynne dodać partiami na końcu, tak aby otrzymać pożądaną konsystencję serka (jeśli używam jogurtu to mleko w tym przepisie pomijam). Całość schłodzić w lodówce przez kilka godzin, a najlepiej przez noc.

Smacznego!

9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

a musi być 0%? korzystnie cenowo wypada serek homo naturalny z Pilosa, dostępny w Lidlu w opakowaniu 500g, lekko kwaśny w smaku. Chociaż mój namber łan to homo Tesco Value, w klasycznym pudełeczku 135g, kosztuje chyba 89gr a jest genialny w smaku, ma mniej niż 80 kcal w 100g. Oba 3% tł.

Agnieszka pisze...

Nigdy nie robiłam drożdżowych naleśników, ani takich na mące pełnoziarnistej. Czas najwyższy wypróbować. Pozdrawiam :)

Anulka pisze...

Jak dotad robilam tylko raz nalesniki razowe-orkiszowe. Rzeczywiscie sa nieporownywalnie lepsze od tych z maki bialej. Chetnie zrobilabym sobie taki serek - bo w NY sa sladowe ilosci serkow z Polski, ale i mleko w proszku to rzadkosc i spory wydatek. Tak wiec zostaje przy greckim jogurcie-ktory swietnie serek zastepuje.
Ostatnio troche czytalam o syropie z agave w internecie i to niestety nie jest dobry=zdrowy substytut cukru. Moja buteleczka z syropem wyladowala w smieciach.Robie teraz male proby ze stevia i mam nadzieje, ze i to nie okaze sie za kilka lat szkodliwe.
Pozdrawiam serdecznie.

Arvén pisze...

Ja kiedyś robiłam naleśniki na mące kukurydzianej z preparowanymi ziarnami amarantusa - pyszne wyszły. Pełnoziarniste też smażyłam i też wychodzą niesamowite. Lubię takie jedzenie, nie tylko dobre ale i zdrowe ;)

aga pisze...

narobilas mi smaku na nalesniki:) ale pychotka:) i jeszcze serek czekoladowy, mniam...

reve82 pisze...

Anonimowy - procent tłuszczu w serku to wymogi mojej diety..Wy jak najbardziej możecie korzystać z dobrodziejstwa innych białych serków

Anulko - co do agawe to ja póki co naczytałam się samych dobrodziejstw...kupuję go w zdrowej żywności i jeszcze mi nikt nie zwrócił uwagi na jakieś minusy...zatem może masz jakieś źródło, które możesz mi podesłać do poczytania

Agnieszko, Arven, Ago - polecam Wam serdecznie wersję pełnoziarnistą...bo to naprawdę świetne naleśniki, choć z mojej patelni wychodzą małe to już dwa wystarczają za całe śniadanie, bo są bardzo sycące, mój Połówek zadowala się 3ma...i dodam, że też mu posmakowały...innych już nie smażę

Anulka pisze...

Mysle, ze nikomu specjalnie nie zalezy na rozpowszechnianiu tej wiadomosci - zwlaszcza handlowcom;oczywiscie tu w NY agave tez stoi na polkach ze zdrowa zywnoscia.
http://www.living-foods.com/articles/agave.html

Kuchareczka pisze...

drożdzowych jeszcze nie jadłam, kojarza mi sie z puszystością jak w omlecie :)

wedelka pisze...

Przepyszny jest ten serek :) Robiłam go już dwukrotnie i to na pewno nie koniec :) Dziękuję za inspirację i pozdrawiam :)